Kategoria: piwo
-

Obolon Premium (Ukraina)
Piana średnio wysoka, niezbyt gęsta, dosyć szybko znika. Zapach śladowy; wyczuwalne lekkie nuty słodowe. Barwa: czyste, klarowne złoto. W smaku pełne, intensywne, ale też dobrze zrównoważone pomiędzy chmielem i słodem.
-

Pszeniczne naturalnie mętne
—
Pierwsze, co się rzuca w… nozdrza to bardzo przyjemny, bardzo intensywny, słodowy zapach. Imponuje wysoka, bardzo gęsta, piękna, śnieżnobiała piana. Miodowo-pszeniczna barwa i mętna konsystencja również dodają mu urody. Wizualnie: przysłowiowy „cud, miód i orzeszki”. Tylko, że… na tym zachwyty się kończą niestety.
-

Miłosław Marcowe
Piana wysoka, w miarę gęsta, o odcieniu kości słoniowej. Znika dosyć szybko. Barwa piwa czysto miodowa, dodajmy, że klarownego miodu spadziowego. Zapachu brak. W smaku dość ciężkie, lekko metaliczne. Nie czuć tu ani goryczki, ani porywającym słodów. A szkoda.
-

Stella Artois
Bardzo ładny, intensywnie chmielowy zapach. Bardzo jasna barwa, jasnożółta, ale tak bardzo „odbarwiona”, że niemal już bez tej dominanty barwnej (inaczej mówiąc: taki żółty, że jakby nie do końca żółty). Piana dość gęsta, znika umiarkowanie szybko. W smaku bardzo lekkie i bardzo delikatne. Bez wyrazistej goryczki, ale też bez wyraźnego smaku.
-

Niepasteryzowane Wybornie Świeże
Złoto-słomkiowa barwa i wysoka, gęsta, biała, bardzo długo utrzymująca się piana. Zapach słodowy, bardzo przyjemny. Orzeźwiające w smaku, delikatne, ale niezbyt intensywne, co w sumie dziwi, skoro użyto w nim aż 4 rodzajów słodu. Goryczka? Jaka goryczka?
-

Żywe – piwo środka
Żywie duch w narodzie, który waży takie piwa. Jasna barwa, rześki zapach, śnieżnobiała piana. W smaku bliskie złotego środka; ani słodkie, ani gorzkie, za to z pełnym, wyrazistym smakiem. Ciekawe i „nie przesadzone” – świetna równowaga.
-

Trybunał Miodowe
Piwo, którego nazwa mówi wszystko. Miód w tym Trybunale to faktycznie dominująca nuta smakowa. Piana gęsta, szybko osiada. Barwa jasno-miodowa, zapachu w sadzie brak (chyba, że to mój katar). Bardzo specyficzne, koniecznie trzeba je spróbować i ocenić samemu.
-

Žatecký Gus
Delikatne, jasne, z ledwo wyczuwalną goryczką, pochodzącą od chmielu „Zatecky”, uprawianego w rejonie miasta Zatec w północnych Czechach od ponad 700 lat. Przyjemny, pełny, świeży smak. Goryczka początkowo ledwo wyczuwalna końcem języka, intensywniejsza pod koniec butelki. Ponadprzeciętnie smaczne, uniwersalne piwo.
-

Salamander Black Ipa – piwo polskie
Bardzo mocny, słodowy zapach – utrzymuje się długo. Wysoka piana w barwie beżu – również utrzymuje się długo. Barwa czarnej smoły – oj tak: ta „Black Ipa” naprawdę jest ‘black’. W smaku mocna gorycz (ale: zupełnie inna niż w kategorii Porterów), bardzo intensywna na końcu języka, promieniująca, faktycznie z niuansami cytrusowymi i żywicznymi.
-

Kelt
—
in piwoKelt Przypominając słowa pewnego klasyka, który mówił „krowa jaka jest każdy widzi” opisać Kelta można podobnie – „Piwo jakie jest każdy wie”. Ot, piwo jak piwo. Ani gorzkie, ani słodkie, ani mocne, ani czymkolwiek się wyróżniające. Delikatne i daje radę, ale nie wyróżnia się zupełnie niczym.
-

-

Leżajsk Pszeniczne Klarowne – piwo polskie
—
Zapach o niskiej intensywności; bardziej słodowy, niż chmielowy. Piana niezbyt wysoka, znika szybko. Faktycznie przejrzyste – co nie jest typowe u piw pszenicznych; z reguły w różnym stopniu mętnych. Barwa ciemnosłomkowa, bardziej kojarząca się z pilsem, niż pszenicą. Smak – tak jak wygląd, niespecjalnie przywodzi na myśl piwa pszeniczne; raczej typowego pilsa.