Na dobry początek: intensywny, chmielowy zapach. Jasnozłota barwa. Piana na minus: niewiela i szybko znika. W smaku: ok, jest wyrazista goryczka, jest chmiel i… tyle.
A tak po ludzku: Nic specjalnego. Piwo niezłe, ale nie zostaje w pamięci na dłużej (no, chyba, że ze względu na orientalne pochodzenie – to piwo przyjechało do nas z Indii).
Piwo: Kingfisher premium
Kraj pochodzenia: Indie
Gatunek: lager, jasne, American Pale Lager
Skład: woda, słód, drożdże, chmiel
Alkohol: 4,8 %
Pojemność: 0,33 l
Kingfisher Premium to piwo, które od początku jest ustawione pod jedno: łatwe, szybkie picie. Profil jest lekki, lekko słodowy, z minimalną goryczką i bardzo czystym finiszem . Nie ma tu momentu, który zatrzymuje na dłużej – wszystko jest podporządkowane temu, żeby było świeżo i bez komplikacji. W praktyce to piwo, które działa bardziej jako dodatek do sytuacji niż coś, na czym skupia się uwagę. I dokładnie w tej roli sprawdza się najlepiej.




Dodaj komentarz