Tak Kijowskiemu Majdanowi to chyba każdy ze smakiem pomoże. „Tak”, tzn. pijąc naprawde niezłe, ukraińskie piwa. 🙂

Teraz, gdy w Kijowie się uspokoiło, Ukrainę czeka wyrywanie się z kryzysu. I tutaj możemy jej pomóc, bez rzucania koktajlami Mołotowa. W sumie – wystarczy wypić choć jedno, ukraińskie piwo, aby zwiększyć ich eksport, a co za tym idzie: przychody ukraińskich browarów (a więc pośrednio – państwa). To chyba nie jest bardzo wymagająca i męcząca „rewolucja”, prawda? Więc – tak po prostu: pijmy ukraińskie piwa!

Jeśli się przyłączycie, to na początek opisujemy cztery, ale obiecujemy, że w tym tygodniu, codziennie zrecenzujemy kolejne piwo naszych sąsiadów. Zdrówko Ukraino!

Obloń premium

Obłoń Premium

Czujesz, że pijesz piwo. Goryczka wyraźna, ale nie strasząca. Dobry towarzysz przekąsek. Tym, którzy lubią Lecha Premium na pewno przypadnie do gustu. Ocena, czy odrobinką słodu na końcu języka z Lechem przegra, czy wygra jest już czysto subiektywna. 

Więcej …>>


beczkowe

Beczkowe

Niezłe, rześkie i „bezpieczne” smakowo piwo. Dobry wybór dla tych, którzy lubią tak oczywisty wybór jak Polskie Żywiec czy Tyskie, ale chcieliby spróbować czegoś innego.

Więcej…>>

Korona

Korona

Znośne, ale nie porywa. Smakuje jak typowe, polskie piwo masowe. Mnie kompletnie nie przekonało, ale ma szansę spodobać się fanom np. Lecha Premium, przy czym – wspomniane, polskie piwo jest lepsze.

Więcej… >>

Lwowskie

Lwowskie 1715

Krótko mówiąc: naprawdę niezłe piwo. Prezentuje się fajnie, smakuje nie gorzej, a przy tym jest dosyć uniwersalne. Co ciekawe: jest smaczniejsze wprost z butelki, niż rozlane do kufla. Warto spróbować.

Więcej… >>

W tym tygodniu opiszemy jeszcze conajmniej kilka innych rodzajów Obłonów, Magnata i inne rodzaje Lwowskiego. Zaglądajcie do nas i „Niech żyje rewolucja!” Zdrowie Ukrainy (już na spokojnie, bo im się udało, za co szczerze sąsiadom gratulujemy).