Tag: piwo
-

Zestaw mini-piw u Jana Olbrachta w Toruniu
—
in kiperzy.plJeśli jakiś piwosz zawita do Torunia choćby na dzień i opuści miasto nie próbując zestawu 4 malutkich, 0,125 l piw warzonych u Jana Olbrachta – ma u nas krechę jak stąd do Saturna.
-

Primátor Weizenbier – piwo czeskie
—
Bardzo wysoka, piękna, śnieżnobiała piana. W dodatku długo się utrzymuje na wysokości około 3-4 cm. Równie piękna barwa bardzo gęstego, mętnego miodu – kompletnie nieprzejrzysta „ściana” piwa. Do kompletu; bardzo ładny zapach słodu. Niestety; walory wizualne nie przekładają się na smak. Choć i tak jest nieźle; czuć tu wyraźną goryczkę z odrobiną miodu na końcu…
-

Sławosz – piwo polskie
Piana średniowysoka, biała, ładna, utrzymuje się dość długo. Barwa płowożółta. Zapach niezbyt przyjemny, trudny do opisania (przynajmniej ja się poddaję w tym przypadku). Smak niespecjalny. Gorzkie, nieciekawe, lekko kawowe. A tak po ludzku: Odradzam. Nic specjalnego. Piwo: Sławosz Kraj pochodzenia: Polska Gatunek: jasne, pasteryzowane Alkohol: 4,2 % Pojemność: 0,33 l Producent: Browar Witnica
-

Obolon Magnat – piwo ukraińskie
Pozytywnie intensywny, chmielowy zapach. Piana dość wysoka, gęsta, utrzymuje się krótką chwilę. Barwa jasnozłota, standardowa. W smaku intensywnie gorzkie, ale szlachetnym „typem” goryczki – długo zostaje na języku i orzeźwia. Wyczuwalny chmiel, ale nuta ta jest delikatnie przełamana słodem. Podobno jest ważone ponad 30 dni. Bardzo solidne piwo.
-

Lipcowe – piwo polskie
Piana wysoka, mlecznobiała, długo się utrzymuje. Zapach: wyraźnie wyczuwalny słów. Do tego ładna, złota barwa, można więc powiedzieć, że wszystkie walory pozasmakowe na duży plus. A sam smak? Gorzkie. Nawet intensywnie gorzkie; jest konkretne, taką goryczkę można polubić.
-

Krušovice 10° – piwo czeskie
—
in kiperzy.plPiana niewysoka, dość szybko znikająca. Zapach: chmiel. Barwa standardowa – ciemnozłota żółć. Smak: gorycz, chmiel, gorycz, chmiel… i tak w kółko. Nie wyróżnia się, ale osobom lubiącym gorzkie piwa może przypasować.
-

Schöfferhofer Hefeweizen – piwo niemieckie
Zapach: drożdże. Smak: drożdże. No dobrze – przesadzamy sporo. Ale faktycznie dla obu tych zmysłów składnik ten jest mocno wyczuwalny. Piana i barwa – cudowne. Piana bardzo, bardzo gęsta, idealnie biała, wysoka i bardzo długo się utrzymująca. Ba, „utrzymująca” – ona tylko maleje, ale jest wysoka przez cały czas picia piwa (!) – mistrzostwo świata,…
-

Nałęczowskie jasne pełne
Zapach: chmiel, ale trzeba przyznać – niespecjalnie ciekawy; raczej nie kojarzy się ze świeżością. Minus na początek. Równoważy go plus za pianę – bardzo wysoką, białą, gęstą, dość długo się utrzymującą. Drugi plus za ładną, bursztynową barwę. Gorzkie, ale goryczka ta jest przełamana lekko wyczuwalnym słodem.
-

Lwowskie Porter
Ciężki, czysto porterowy zapach. Dominująca woń: alkohol, umiarkowanie przyjemne wrażenie. Piana dosyć wysoka, jasnobrązowa, znika szybko. Barwa piwa: bardzo, bardzo ciemny brąz, niemal mahoń – kolor imponuje i ostrzega – od razu widać, że to jest mocne piwo. Smak? Pamięta ktoś Łódzkie Tygrysy? Coś w tą stronę, czyli alkohol (dosyć skutecznie) zabity słodem.
-

Noteckie Jasne
W zapachu lekko wyczuwalny chmiel, ale szybko się ten drobiazg ulatnia. Piana wysoka, puszysta ale niezbyt trwała – zostaje jednak po niej ładny wianuszek. Barwa złota, bardzo ładna. W smaku gorzkie, mocne i wyraziste.
-

Obolon Soborne
Barwa jasnozłota, piana niewysoka, utrzymuje się krótką chwilę. Zapach? Chmiel, chmiel, chmiel i raz jeszcze chmiel – jednoznaczny, ale umiarkowanie intensywny. W smaku gorzkie, nawet bardzo, ale jest to przyjemna, nieprzesadzona, męska goryczka. Praktycznie nie ma innych nut smakowych.
-
