Tag: piwo
-

Piwo Schultenbräu Winterbock – bock – Niemcy
Budżetowy bock, który obiecuje więcej, niż faktycznie daje, ale ostatecznie jest całkiem rozsądnym średniakiem.
-

Noble – piwo angielskie
Piana minimalna, biała, ledwo na bardzo krótko starcza na cieniutki wianuszek. Zapach słodowy, niezbyt intensywny. Niezła, ciemnozłota barwa. Krótko mówiąc: wizualnie – nie zachwyca. Ale za to jaki smak! Przyjemna, leciutka goryczka uzupełniona równie subtelnym słodem – perfekcyjnie orzeźwiająca harmonia. Złoty środek piwnego smaku.
-

Żywieckie 12 – lager – piwo polskie
Rześki lager z wyraźną goryczką, który robi dużo więcej dobrego, niż typowy dyskontowy standard.
-

Blanc 1664. No wypada znać
—
Są piwa, które po prostu warto znać. A potem do nich wracać, jeśli przypasują.
-

Piwo Asahi Super Dry – lager – Japonia
Zaskakująco solidne, rześkie piwo z lekką goryczką, które okazuje się bardzo ciekawą odskocznią od typowych marketowych lagerów.
-

Svijany Rytíř – lager – piwo czeskie
Wyrazisty czeski lager z konkretną goryczką i pełniejszym profilem niż większość stylu.
-

Miłosław IPA – piwo polskie
Lekka IPA z delikatną goryczką, która nie próbuje być niczym więcej niż poprawnym średniakiem.
-

PREM – lager z Biedronki
PREM czyli tanio, ale nie bez sensu. O co chodzi z nową marką piwa Biedronki?
-

Żyguli Barowe (Rosja)
Piana wysoka, gęsta biel. Utrzymuje się umiarkowanie długo, ale nie znika do końca. Barwa słomkowa, jasna. Zapach ledwo wyczuwalny; lekko chmielowy i słodowy. Smak: goryczka „z bonusem”. Nie jest ani mocna, ani delikatna, przez co smak jest pełny, idealnie bilansujący słód i chmiel.
-

Salamander Pale Ale – piwo polskie
Bardzo intensywny słodowo-owocowy zapach. Mętne, miodowo-bursztynowe (piękny odcień). Piana dość wysoka, niezbyt gęsta, znika raczej szybko. W smaku niezwykłe; delikatne, owocowe, ale z wyraźnie zaznaczoną goryczką. Intensywne zarówno wizualnie, jak i smakowo.
-

Svarog – całkiem pozytywne zaskoczenie
To chyba najtańsze obecnie piwo, jakie można kupić w Biedronce. I – zaskoczenie: wyraźnie lepsze od Tyskiego czy Lecha.
-

Delirium Nocturnum – piwo belgijskie
Zapach ciężki – palonego słodu. Piana bardzo wysoka i bardzo gęsta; o barwie lekkiej mokki lub jasnego brązu. Barwa piwa zatrważająca: bardzo ciemny brąz, niemal czerń – jakby espresso. Wizualnie zapowiada się „siekiera” a tymczasem w smaku… całkiem przystępne. Pojawiają się kawowe skojarzenia, ale jak na 8,5 % alkoholu jest to piwo wręcz delikatne.